Niewiele tu do pisania. Wolne chwile wypełnione są pyłem ze szlifowania modelu nowej wersji pudełka na grip. Szpachlowanie, szlifowanie, malowanie podkładem i tak w kółko. Aż w końcu powinien pojawić się model idealny – jak z fabryki. Jeszcze trochę pyłu i będzie gotowe – może już pod koniec tygodnia.